Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Lost connection to MySQL server at 'reading initial communication packet', system error: 110 in /home/mayko2/domains/dobry-kawal.pl/public_html/rate/rateit.php on line 13
Warning: mysql_select_db() [function.mysql-select-db]: Access denied for user 'mayko2'@'localhost' (using password: NIE) in /home/mayko2/domains/dobry-kawal.pl/public_html/rate/rateit.php on line 14
Warning: mysql_select_db() [function.mysql-select-db]: A link to the server could not be established in /home/mayko2/domains/dobry-kawal.pl/public_html/rate/rateit.php on line 14 Kawały, dowcipy:: Kategoria- O Małżeństwie
Żona otwiera drzwi mężowi, chowając za plecami wibrator.
- Co się stało kochanie? Dlaczego tak wcześnie przychodzisz dziś do domu? I dlaczego płaczesz?
- Wyrzucili mnie, zostałem w firmie zastąpiony przez maszynę.
Dziadek sprząta w piwnicy i znalazł zakurzoną butelkę. przetarł ją i czyta - koniak. Biegnie zadowolony do babci:
- Zobacz stara, co znalazłem, ale se urządzimy kolację.
Kolacja ze świecami, koniak i nagle zachciało im się iść do łóżka. W nocy dzika orgia. Babcia rano wstaje, zmachana, bierze butelkę i dokładnie wyciera a tam napis - Koń, jak nie może - 2 łyżki na wiadro wody.
Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża:
- Twoja rodzina?
- Tak, teściowie.
Małżeństwo państwa Kowalskich przeżywa kryzys. Porozumiewają się tylko w ważnych sprawach i za pomocą wiadomości napisanych na kartkach. Wieczorem Kowalski pisze - "Obudź mnie o 6.30".
Rano wstaje, żony nie ma już w domu, a zegarek wskazuje 9.00. Na stoliku znajduje kartkę od żony -
"Wstawaj. Już 6.30".
Francuzka przygotowując wystawną kolację wysłała męża po ślimaki. Mąż posłusznie poszedł, ale po drodze spotkał kumpla i poszli na wino. Zabalowali. Rano wraca, na progu wysypuje ślimaki, dzwoni i po otwarciu drzwi przez żonę głośno stwierdza:
- No, ale te to się naprawdę wloką...
Autobus wycieczkowy zbliża się do granicy.
- Piwo! Sikanie! - po raz któryś z rzędu rozochoceni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już zajęli miejsca, kierowca pyta głośno:
- Czy kogoś brakuje?
Cisza.
Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i mówi lekko bełkocząc:
- Nie ma mojej żony...
- No przecież - wścieka się kierowca. Pytałem czy kogoś nie brakuje.
- Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...
Siedzi facet w WC i nie może się załatwić. Jęczy, syczy, napręża się aż mu oczy wychodzą. Przechodziła żona i nie wiedziała, że mąż jest w WC, więc zgasiła światło i słyszy:
- O Jezu!
Włączyła światło i pyta:
- Co się stało?
- Już nic, myślałem, że mi oczy pękły.