dodane: 2008-03-31 15:29:12
Przychodzi pijak o północy do domu i puka do drzwi. Żona zrywa się z łóżka i pyta:
- Kto tam?
Cisza. Nikt nie odpowiada.
- Gienek, czy to ty?
Znowu cisza. No to żona idzie dalej spać. Uznała że się jej przesłyszało. Nazajutrz żona wychodzi do pracy, a na schodach przed drzwiami leży pijany Gienek.
- Czy to ty, kochanie, pukałeś o północy do drzwi?
- Tak, ja.
- To dlaczego nie odpowiadałeś?
- Jak to nie. Przecież kiwałem głową że to ja!