Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Lost connection to MySQL server at 'reading initial communication packet', system error: 110 in /home/mayko2/domains/dobry-kawal.pl/public_html/rate/rateit.php on line 13

Warning: mysql_select_db() [function.mysql-select-db]: Access denied for user 'mayko2'@'localhost' (using password: NIE) in /home/mayko2/domains/dobry-kawal.pl/public_html/rate/rateit.php on line 14

Warning: mysql_select_db() [function.mysql-select-db]: A link to the server could not be established in /home/mayko2/domains/dobry-kawal.pl/public_html/rate/rateit.php on line 14
Kawały, dowcipy:: Kategoria- O Studentach

O Studentach

kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:53
Akt I Student Wyższej Szkoły Rolniczej (może nawet SGGW) zdaje egzamin z rogacizny. Kiepsko mu idzie! W końcu profesor - równy i wesoły facet - mówi: - Dam panu pytanie ostatniej szansy. Czy u kozy można przeprowadzić aborcję? Niech pan odpowie tylko: tak czy nie? - Nie wiem - wystękał student po dłuższej chwili. - Niestety - rozkłada ręce profesor - muszę panu wpisać dwójkę... Akt II Siedzi biedny student w barze piwnym, kończy już trzecie i bije się myślami: - Jaki ja jestem głupi - powtarza po raz setny - przecież mogłem strzelać. Może bym trafił... Obserwuje go barman - taki z prawdziwego zdarzenia. Serce mu się kraje na widok rozpaczy malującej się na twarzy studenta. Podchodzi i pyta życzliwie: - Widzę, że ma pan jakiś problem. Powiem panu, że niejeden klient zwierzył mi się - taka już moja rola - i ulżyło mu. Student spojrzał na barmana i wykrzyknął rozgorączkowanym głosem: - No dobrze, niech mi pan powie, czy u kozy można przeprowadzić aborcję: tak czy nie? Barman znieruchomiał, pokręcił głową i patrząc ze współczuciem na studenta, mówi: - Wie pan że nie wiem, ale wydaje mi się, że pan sobie cho*ernie życie skomplikował...
Ocena: 0.00 Głosów: 0
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:52
Trzy największe kłamstwa studenta: 1. od jutra zaczynam się uczyć, 2. od jutra przestaje pić, 3. dziękuję, nie jestem głodny.
Ocena: 0.00 Głosów: 0
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:52
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pałą. Delikwent prosi o ostatnią szansę: - Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostanę trójkę? Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3, ale student dalej marudzi: - Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostanę 4? Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju: - Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5? Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry: - Panie, co pan?! - Dobra, niech będzie 4...
Ocena: 6.00 Głosów: 1
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:51
Po czym poznać, że nie jesteś już studentem? Teraz o 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spać. W lodówce trzymasz więcej jedzenia niż picia. Nie zgłaszasz się już do testów nowych leków na ochotnika. Znasz każdego ze śpiących w twoim domu. Nie dostajesz już listów z pogróżkami z banku. Nosisz ze sobą parasol. Siedmiodniowe popijawy już się nie zdarzają. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciółmi. W domu działa ogrzewanie. Twoi przyjaciele zawierają związki małżeńskie i rozwodzą się, zamiast się po prostu spotykać i rozstawać. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 26. Dżinsy i pulower nie są już eleganckim strojem. Dzwonisz na policję, bo te cho*erne dzieciaki z mieszkania obok nie chcą ściszyć muzyki. Wstajesz rano z łóżka nawet, jeśli pada. Nie masz pojęcia o której zamykają najbliższą budkę z hamburgerami. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodówki na później. Nie spędzasz połowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach. Nienawidzisz "cho*ernych studentów-pasożytów". Nie potrafisz już przekonać mieszkających z tobą do "picia aż do rana". Zawsze wiesz gdzie jesteś gdy się budzisz. Nie zdarzają ci się już drzemki od południa do 18. Ogień w kuchni nie jest już powodem do dobrej zabawy. Do apteki chodzisz po Panadol i coś na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciążowe. Śniadania jesz w porze śniadania. Lista zakupów jest dłuższa niż zupka z kubka i sześciopak piwa. Zamiast mówić: "Już nigdy tyle nie wypiję" mówisz: "Nie potrafię już pić tyle, co kiedyś". Ponad 90% twojego czasu spedzonego przed komputerem to zwykła praca. Nie eksperymentujesz już z zakazanymi substancjami. Już nie pijesz w domu przed wyjściem do knajpy, żeby tam zaoszczędzić!
Ocena: 6.00 Głosów: 1
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:50
W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów. - Ja Sylwestra spedziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo - zagaja pierwszy. - A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, coś wspaniałego. - A co ty robiłeś? - pytają trzeciego. - A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gó*na.
Ocena: 0.00 Głosów: 0
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:49
W akademiku kilku studentów wznosi toast: - Za Janka, żeby zdał! Mija kilka chwil, sytuacja się powtarza, znów toast: - Za Janka, żeby zdał! I tak co chwila. W końcu otwierają się drzwi, wchodzi Janek i od razu pytanie. - I co, zdałeś? Na to Janek: - Zdałem, zdałem, jednej tylko nie przyjeli, bo miała stłuczoną szyjkę.
Ocena: 0.00 Głosów: 0
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:49
Na akademii medycznej w Białymstoku skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład: - Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia. Po tych słowach lekarz wpycha palec w d*pę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje. - Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć! Studenci medycyny (jak pisał Cornugon) to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w d*pę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi: - I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętności obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.
Ocena: 6.00 Głosów: 1
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:48
Profesor pyta studenta: - Jakie jest pańskie hobby? - Hobby? A co to takiego? - To, co pan lubi najbardziej. - A, to kapuśniak!
Ocena: 0.00 Głosów: 0
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:43
Pan Bóg wysłał anioła na przeszpiegi, żeby zobaczył jak idzie studentom w Polsce. Niedługo anioł wrócił. - AWF pije, politechnika pije, medycyna pije. Następnym razem: -AWF pije, politechnika uczy się, medycyna pije. Następnym: -AWF uczy się, politechnika kuje, medycyna pije. Następnym, tuż przed egzaminami: -AWF kuje, politechnika kuje, medycyna modli się. Pan Bóg: - Medycyna zda.
Ocena: 0.00 Głosów: 0
 
kawaly
dodane: 2008-03-30 21:31:42
Na akademii rolniczej egzamin zdaje student z zaprzyjaźnionego kraju, Wietnamu. Prof.: - Proszę podać skład kiszonki. Stud.: - Eeee.. Prof.: - Kiszonki. Student klepiąc się z zadowoleniem po kieszeni koszuli: - Aaa, kiszonki!
Ocena: 0.00 Głosów: 0
 
Poprzednie 1, 2, 3, 4 ... 18, 19, 20 Następne
strugarki czterostronne | teledyski | protetyka warszawa | łuszczyca | projekty domów jednorodzinnych | Cry cry | Blachodachówki | teksty piosenek | Firanki | wrzody żołądka | domy szkieletowe | philippines phone card | alveo | prace licencjackie | Środa Wlkp., Środa
hire yerba mate suplementy Bulgaria urlop moda tanie opony poznań Brat Tadeusz Ruciński zioła mini kwatery mielno