dodane: 2007-04-18 12:16:08
Na Uniwersytecie Jagielloñskim by³o czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie ¶wietnie na wszystkich egzaminach i testach.
Zbli¿a³ siê egzamin z chemii, mia³ byæ w poniedzia³ek o 8.00, wszystkim z ocen wychodzi³a 5.
Byli tak pewni siebie, ¿e przed egzaminem zdecydowali poimprezowaæ u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu.
By³o super, ale zapili ryja w weekend i jak zasnêli w niedziele popo³udniu, obudzili siê w poniedzia³ek ko³o 12.00. Na egzamin oczywi¶cie nie zd±¿yli, postanowili zabajerowaæ profesora.
T³umaczyli siê ze w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania,
aby pog³êbiæ wiedzê i wymieniæ do¶wiadczenia.
Niestety w drodze powrotnej, gdzie¶ w lasach z³apali gumê, nie mieli ko³a zapasowego i d³ugo nie mogli znale¼æ nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero Kolo po³udnia.
Profesor przemy¶la³ to i mówi:
- OK mo¿ecie przyst±piæ do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni ze siê uda³o go zbajerowaæ, pouczyli siê jeszcze trochê w nocy i na drugi dzieñ przyszli jak zwykle pewni siebie.
Profesor posadzi³ ich w czterech osobnych pokojach, zamkn±³ drzwi, a asystenci rozdali pytania.
Ca³y test by³ za 100 punktów. Na pierwszej stronie by³o zadanie za 5punktow, które wszyscy rozwi±zali bez wysi³ku.
Na drugiej stronie by³o tylko jedno pytanie za 95 punktów:
- Które ko³o?